czwartek, 18 lipca 2013

moje uzależnienia. Cześć 1 FC Barcelona :D

witam :D kolejny wpis będzie o moich uzależnieniach. Potrafię z nimi walczyć ale nie chce :) 1. Moje największe uzależnienie FC Barcelona. Tym uzależniem się nie walczy z nim się żyje :D jestem kibicem Barcelony 8 pięknych lat. W których zdobyli 5 razy mistrza Hiszpanii (wszystkich mają 22), 2 razy puchar Hiszpanii (26 razy jest to rekord w Hiszpanii), 4 razy superpuchar Hiszpanii (10 razy rekord kraju), na europejskiej arenie zdobyli 3 razy (4 puchary w całej historii), superpuchar europy odbierali 2 razy (w historii 4 razy), oraz puchar klubowych mistrzostw świata 2 razy co jest rekordem rozgrywek. Mój pierwszy mecz obejrzany. Był to rok 2006 chyba kwiecień. Był to mecz z AC Milan. Był to mecz w Kataloni na Camp Nou. Nie byłem wtedy jeszcze kibicem Barcy, ale nie lubiłem Milanu, mecz był pełny emocji. Barcelona wygrała wtedy 1-0 dwa tygodnie później w maju był rewanż na San Siro. Mecz skończył się bez bramek. Lecz sędzia zawinił nie uznając gola prawidłowo zdobytego przez gospodarzy. Następny mecz był już finałem. Finał był rozgrywany we Francji, dokładniej w stolicy Paryżu. Przeciwnikiem Blaugrany był Arsenal Londyn. Początek był wymarzony 19 minucie z boiska musiał zejść bramkarz Arsenalu po czerwonej kartce którą zebrał za faul na Eto'o. Jednak od 34 Kanonierzy z Arsenalu mogli cieszyć z prowadzenia. Barcelona nie mogła znaleść luki w obronie aż do 74 minuty wtedy Eto'o trafił na 1-1 wtedy moje nadzieje na zwycięstwo znów wróciły. 81 dobrze wykorzystany corner i Beletti trafił na 2-1 i żyłem ciesząc się wygranej Barcelony. Od tamtej pory miałem dylemat który klub lubię Barce czy Liverpool. Cdn nastąpi dziś lub jutro..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz